Właściwy początek
Ponieważ pierwszy post nie był do końca “właściwym” pierwszym postem postanowiłem odrobić zaległości i napisać krótki tekst na temat autora. Zapraszam!

Urodziłem się we Wrocławiu - miejscu magicznym, pięknym i niepowtarzalnym. Wrocław inspirował i nadal inspiruje różnych ludzi. Część swego życia spędzili tutaj Lech Janerka, Alois Alzheimer, Max Berg czy Tadeusz Różewicz. Miasto o wyjątkowej historii. Okrutnie okaleczone podczas wojny, a jednak uważane za jedno z piękniejszych miast w Polsce. A wszystko dzięki wspaniałym ludziom, którzy mieszkają we Wrocławiu. Jest to jedno z tych miejsc, gdzie widać, że wielu ludziom zależy. Dzięki takim ludziom Wrocław będzie organizował mecze EURO 2012, dwa razy stawał do konkurencji o EXPO, jest organizatorem niezliczonej ilości festiwali, koncertów i innych wydarzeń kulturalnych, sportowych i handlowych. Jest bardzo dynamicznie rozwijającym się miastem, które ma wspaniałe widoki na przyszłość, ale nigdy nie zapomniało o swoim dziedzictwie. Każdy może znaleźć w nim coś innego - inspiracje, ciekawą architekture, wydarzenia kulturalne, niezliczoną ilość nocnych klubów i pubów, ciekawych ludzi…
We Wrocławiu spędziłem pierwsze 23 lata swojego życia i nie żałuje ani dnia. Skończyłem tam Szkołę podstawową nr83 na Karłowicach, które były niegdyś luksusową dzielnicą willową i mimo, że czasy świetności mają już za sobą, to wciąż unosi się nad niektórymi starymi rezydencjami mgiełka dostojeństwa. Później skończyłem klasą mat-inf w XLO we Wrocławiu. Zdecydowanie była to zupełnie inna szkoła niż jest obecnie. Zdecydowanie lepsza i bardziej przyjazna uczniowi. Po Liceum wylądowałem na Politechnice Wrocławskiej, gdzie tułałem się przez pięć lat, by w końcu po czterech latach studiowania kierunku informatyka wyemigrować do Wielkiej Brytanii z nadzieją skończenia jednego z tutejszych uniwersytetów(konkretnie Glasgow Caledonian University) i otrzymania dyplomu z zakresu Networking and System Support. I tak wylądowałem na Wyspach - ucząc się i pracując gdzie się da(choć głównie jako kelner). Po ponad pół roku spędzonych tutaj mogę powiedzieć, że jestem szczęśliwy, a życie dopiero się zaczyna…

Glasgow Caledonian University. Głowny kampus.
Przeprowadzka do Glasgow uświadomiła mi kilka bardzo ważnych rzeczy. Po pierwsze pieniądze szczęscia nie dają, ale zdecydowanie poprawiają szanse na jego osiągnięcie i dlatego nie należy się spodziewać masowych powrotów polaków z emigracji. Po drugie różnice kulturowe i cywilizacyjne pomiędzy Polską a Europą Zachodnią są przeogromne - jesteśmy sto lat za nimi i szybko się to nie zmieni, co wbrew pozorom nie jest takie złe i wcale nie powinniśmy się z tym tak śpieszyć. I wreszcie po trzecie nie da się nie tęsknić. Na szczęście od kiedy moja druga połowa dołączyła do mnie punkt trzeci nie doskwiera mi już tak mocno.
Nie potrafię sobie jednoznacznie odpowiedzieć na pytanie w jakim celu powstał ten blog, bo ani nie mam skłonności do poglądowego ekshibicjonizmu, ani nie czuje potrzeby wykrzyczenia swoich racji. Prawdopodobnie była to poprostu chęć podzielenia się pewnymi aspektami życia w Glasgow, Szkocji i ogólnie w miejscach przeze mnie odwiedzanych.
Miłego czytania!